INFORMATION ON CPC, AB ACTIVITIES   
 
CANADIAN POLISH CONGRESS, ALBERTA BRANCH
 
KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ, ALBERTA BRANCH

 

 

Polish Canadian Humanitarian Society of Edmonton, Alberta

 

Polish Canadian Humanitarian Society was officially registered in Alberta, Canada on Dec.18, 1997.

The founders of the organization were: Jadwiga Pierzchajlo, William Chodkiewicz, Jan Ratusz

Janina Muszynski and  Raymond Pierzchajlo.

Our first President was Mrs. Jadwiga Pierzchajlo a well known and dedicated social activist.

  The main objective of the Society is to alleviate poverty and human suffering. Our major focus is to help people deported from their homeland prior, during and after Second World War and who still reside in the former U.S.S.R. republics. Majority of these people (mostly their descendants) remain in Kazakhstan. So far, in cooperation with various organizations, we have assisted in repatriation of several from Kazakhstan to Poland. We have also assisted hundreds of orphans, specials needs individuals and students residing in the former republics of the USSR. Many of these, study presently in Poland, and need assistance in becoming permanent residents or to sponsor their families.

 We also donate locally, nationally and internationally to various humanitarian causes such victims of natural and man made disasters, abject poverty and misfortunes. All our assistance is directed through well recognized organizations such as Red Cross, The Charitable Foundations of the Canadian Polish Congress, The Charitable Foundation of the Polish Combatants Association of Canada, Caritas as well as various Charitable Lay and Religious Institutions.

 

We do not donate directly to individuals.

Over $250,000 has been raised and donated. Ours sources of funding are:

1.  Funds received from Casinos.  In Alberta, the government allows registered Societies to conduct casinos every two years or so. This is a risk free operation which enables Societies and Charitable Organizations to supplement their budgets. Disbursements are subject to strict criteria. Donations must be approved by the Alberta Gaming Commission. One of the requirements of the Commission is that substantial majority of the Casino earned money will be spent in Alberta and Canada. 

  2.  Funds donated by organizations and individuals.  These funds, unless specified otherwise by the donors, are mostly dedicated to assist the residents in the former USSR republics and repatriation.

 

We are grateful to many Polish organizations and individuals who contributed so generously.  In particular we wish to acknowledge the donations of:   The Polish Canadian Society of Edmonton, Polish Combatants Association of Edmonton, Branch No. 6.   Polish Women Federation, Kolo No. 3.,   Knights of Columbus Queen of Poland Council # 11334,  Canadian Polish Congress, Alberta Branch,  Polish Heritage Society of Edmonton, Polish Home Association Ladies Auxiliary, Seattle Washington, Polish Combatants Association Branch No.3, Vancouver

 

      For donations of $25.00 and over tax deductible receipts will be send.

      Please direct your contributions to:

      Polish Canadian Humanitarian Society

      8543 - 67 Ave. Edmonton, AB

      Canada. T6E 0M7

  

POLISH CANADIAN HUMANITARIAN SOCIETY

EXECUTIVE BOARD 2003:

 

William Chodkiewicz, President

Zofia Zalucki, Vice President           

Chris Szaszkiewicz, Treasurer

Gizella Plachcinski, Director            

Flo Smith, Director                                      

Helena Klajn, Director  

Irena Koscielak, Director                                                    

Janina Muszynski, Director

Alina Szaszkiewicz, Director

Zapytowski, Director

 

 

AUDITORS:

Teresa Ignasiak  

Jadwiga Kociolek  

Janina Kruszelnicki

 

For more information please phone William Chodkiewicz  (780) 478 6252

Fax. (780) 473 8788 or Chris Szaszkiewicz (780) 465 3092  (780) 462 6830

E-Mail wgchod@telusplanet.net

April 30, 2004


 

 

Kongresowy “Oplatek”

Niedziela, 19 stycznia 2003.

W Polsce mowilo sie: “niespodziewany atak zimy”.  Nie wiem, czy w Kanadzie wypada uzyc takiego sformulowania, jako ze do zimy powinnismy byc przyzwyczajeni, szczegolnie w tej czesci tego kraju, ale, prawde mowiac, do tego dnia nie widzielismy w tym sezonie tak padajacego sniegu.

A wiec w wyjatkowo zimowej scenerii zjezdzaly sie samochody do klubu “Syrena”, gdzie o godzinie szostej mialo sie rozpoczac poswiateczne spotkanie, organizowane przez Kongres Polonii Kanadyjskiej, Okreg Alberta, na ktore zapraszani sa reprezentanci dzialajacych w Edmonton organizacji polonijnych i przedstawiciele Kongresow innych narodowosci. 

Range spotkania podniosla obecnosc przybylego z Vancouver konsula Rzeczpospolitej Polskej, pana Krzysztofa Czapli, ktorego czeste wizyty w Albercie podkreslaja, jaka wage przywiazuje sie do sprawy ksztaltowania dobrych stosunkow z Polonia kanadyjska.

“Syrena” wygladala bardzo odswietnie.  W polmroku jarzyly sie swiece, przy kazdym nakryciu spoczywal maly spiewnik z tekstami koled.  W drzwiach witali gospodarze wieczoru, Prezes KPK,OA, pan Jaroslaw Nowinka z malzonka oraz viceprezes, pani Halina Madej. 

Choc nowy rok juz sie zaczal, spotkanie nawiazywalo do swiat Bozego Narodzenia, co podkreslaly rozlozone na talerzykach oplatki i wyeksponowane dwie szopki betlejemskie, zrobione wlasnorecznie przez uczennice Sobotniej Szkoly Polskiej im M. Chrzanowskiej, Cypriane Koziak i Patrycje Rzechowke.  Bozonarodzeniowy byl tez program artystyczny, rozpoczynajacy wieczor.  Grupa uczniow ze szkoly Jana Pawla II-go, pod przewodnictwem pani dyrektor Bogumily Szulc, swietnie sie zaprezentowala, spiewajac koledy i recytujac okolocznosciowe wiersze, grajac na fletach.  Odspiewanie “Cichej nocy” w roznych jezykach ukazalo dobitnie, ze wiecej jest tego, co nas, ludzi, laczy niz tego, co dzieli...

Gdy przyszlo dzielic sie oplatkiem, ku czemu haslo dal swa krotka przemowa prezez KRK,OA, bylo gwarno, radosnie.  Zyczono sobie glownie “szczesliwego roku”, a wiec zdrowia i spokoju, majac na uwadze stan pewnego zagrozenia, przez wszystkich wyczuwalny.

Zyczenia w imieniu rzadu kanadujskiego przekazal pan Allan H. Wachowich, Chief Justice, Court of Queen’s Bench of Alberta.  Konsul Rzeczpospolitej Polskiej, pan Krzysztof Czapla, do zyczen dolaczyl odznaczenia dla zasluzonych w dziedzinie szerzenia kultury polskiej.  Otrzymali je: pan Ludwik Lechocinski, pani Anna Koziak, pani Janina Muszynska i pani Maria Michalik.

Wiernym gosciem naszych uroczystosci jest posel do parlamentu, pan Thomas Lukaszuk, MLA, ktory rowniez przekazal zebranym zyczenia.

Milym akcentem bylo wreczenie stypendiow, ufundowanych przez pana Jerzego Hedingera dla najlepszych studentow pochodzenia polskiego.  Otrzymaly je siostry Miekus: Aleksandra i Agnieszka (serdeczne gratulacje!).  Aktu przekazania dokonal pan Walter K. Mis, profesor prawa Uniwersytetu albertanskiego, wystepujacy jako reprezentant Funduszu Wieczystego Polonii Albertanskiej.

Po kolacji rozpoczelo sie spiewanie koled.  Byl nawet konkurs, ktory ze stolikow zaspiewa najladniej.

Tak sie zlozylo, ze kongresowy “Oplatek”  zakonczyl sezon swiateczny.  Polonijne organizacje czeka wiele pracy.  Trwaja przygotowania do Zlotu Mlodziezy Mlodych Demokracji, ktory odbedzie sie w sierpniu.  Ruszy budowa centrum “Kopernik”.  A i codziennych obowiazkow w szkolach, zespolach tanecznych, harcerstwie, innych stowarzyszeniach jest niemalo.  Pozostaje zyczyc sobie, abysmy mogli nasze plany realizowac w miare ustabilizowanym, spokojnym swiecie, ktorego jestesmy mala, ale dla nas znaczaca czastka.  Niechby bylo jak w koledzie:”Chwala na wysokosciach, a pokoj na ziemi”.

Urszula Kunikiewicz

 

 

 

Bankiet z okazji 50-lecia KPKOA in Edmonton

 

Przedstawiciele Polonii Alberty.

W dniu 15 czerwca o godzinie 18:00 w Domu Polskim w Edmonton odbedzie sie uroczysty bankiet celebrujacy 50-lecie

Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okregu Alberta (KPKOA). Na bankiet zaproszeni zostali dostojni goscie wraz z Premierem

Alberty, Ambasadorem RP, Ministrami i czlonkami Parlamentu Alberty, Prezydentem Miasta Edmonton, oraz media

i reprezentanci innych organizacji dzialajacych w Albercie.

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w tej uroczystosci. Bilety w cenie $40.00 od osoby sa do nabycia w biurze KPKOA

oraz u pani Haliny Madej telefon 780 463 2859.

 

Jaroslaw Nowinka

Prezes KPKOA

 


 

 

Movie "QUO VADIS" in Edmonton

 

Catholic Radio - KSM Inc. presents the movie QUO VADIS directed by Jerzy Kawalerowicz.

English subtitles The movie takes us back to the time of the Roman Empire when Christianity was born.

The great epic story about POWER conquered by faith, about FAITH that brought love, about LOVE that changed Rome Nominated in Poland for Oscar Award.

Screenings: One week only February 15 - 21, at 7:00 p.m. Additional: Feb. 16 at 3:00 p.m.

@ GARNEAU THEATRE 8712 109th Street.

Tickets: $20; persons under 18 years old - $15.

Box office:780-433-2212 begining February 1, 2002

Information: www.catholicradio.ca

All the proceeds from the screening of this cinematographic masterpiece will help to establish Catholic Radio in Canada as well as to help cover the expenses for broadcasting World Youth Day events in Toronto this coming July.

===================================================================

Najwieksza produkcja polskiego kina QUO VADIS w rezyserii Jerzego Kawalerowicza.

Na podstawie powiesci "Quo Vadis", Henryka Sienkiewicza (nagroda Nobla 1905 r.).

Polska nominacja do Oskara Film przenosi nas w czasy Imperium Rzymskiego, kiedy rodzilo sie chrzescijanstwo. Dostarcza ogromnych przezyc, podejmujac zagadnienia: wladzy, prawdy, milosci, i wiary.

GARNEAU THEATRE 8712 109th Street.

Projekcje codziennie: 15 - 21 lutego - godz. 19:00 dodatkowa - sobota, 16 lutego godz. 15:00

Bilety: $20.00 i $15.00 dla mlodziezy do lat 18.

Kasa kina: 780-433-2212,od 1 lutego, 2002

Informacje www.ksmradio.com

Dochód przeznaczony jest na Catholic Radio in Canada i takze na pokrycie kosztów transmisji radiowej Swiatowego Dnia Mlodziezy z Toronto w Lipcu 2002.

===================================================================

My new email is gilm@catholicradio.ca

Please visit our web site: www.catholicradio.ca

"Catholics should not be afraid to throw open the doors of social communications to Christ, so that his Good News may be heard from the housetops of the world!" John Paul II, WCD 2001

 

 


Grudzień 2001

 

Polonijnej społeczności a przede wszystkim członkom i Prezesom organizacji zrzeszonych w Kongresie Polonii Kanadyjskiej,

Okręg Alberta,

najserdeczniejsze życzenia

spokojnych, pogodnych

Świąt Bożego Narodzenia

oraz szczęśliwego Nowego Roku 2002

składa w imieniu Zarządu KPK, OA

Prezes Jarosław Nowinka


 

Przedświąteczne spotkanie w „Syrenie”- Grudzien 2001

Na tydzień przed Bożym Narodzeniem edmontoński klub „Syrena” stał się miejscem, gdzie zebrali się zaproszeni przez KPK O.A goście, działacze polonijnych organizacji. Ważkość tej uroczystości podkreśliła obecność pana Konsula Rzeczypospolitej Polskiej, Krzysztofa Czapli oraz osobistości takich jak Honourable Allan Wachowicz, Chef Justice of Court of Queen’s, Bench of Alberta, Thomas A. Lukaszuk, MLA oraz przedstawicieli kongresów innych narodowości. Ksiądz proboszcz Parafii Różańca Św. pobłogosławił posiłek i złożył zebranym życzenia, zwykle przy opłatku wyrażane. Było to szczególnie symboliczne, gdyż – „Opłatek kongresowy”, jak zazwyczj się mówi o tym corocznym spotkaniu, był...bez opłatka. Prezes obiecał go pod dostatkiem w przyszłym roku...

Po kolacji wkroczyła na salę grupa dzieci z Sobotniej Szkoły Polskiej im M.Chrzanowskiej. Przebrane za święte osoby i pasterzy maluchy, z gwiazdkami na głowach, zaśpiewały kolędę „Przybieżeli do Betlejem”, wymownie demonstrując ukłony i „chwałę na wysokości”, głośno i wyraźnie – rozbrajająco pochłonięte występem. Dwa okolicznościowe wierszyki wygłosiły Ania Guzik i Anita Nowinka (ich debiuty recytacyjne wypadły bardzo dobrze). Na skrzypcach zagrałą uczennica klasy 5-tej, Nestille Sobieraj. Towarzyszył jej zaspół znanych muzyków. Efekt tego mini-koncertu był świetny.

Obecni na kolacji szacowni goście dziękowali serdecznie za zaproszenie, podkreślając szczególną wymowę i atmosferę tego niezwykłego spotkania. Uczestniczyli też w rywalizacji sprawdzającej, kto najpiękniej zaśpiewa kolędę. Miało się wrażenie, że dorosłym udzieliło się coś z zapału przedszkolaków, wcześniej występujących : śpiewali też głośno i wyraźnie, pragnąć zająć pierwsze miejsce...

Niedzielny wieczór minął szybko i przyjemnie. Rozstając się, życzono sobie „Wesołych Świąt” i wszelkiej pomyślności w nadchodzącym roku.


 

Kamień węgielny pod marzenia Polaków

W Domu Polskim w Edmonton 30 listopada odbył sie bankiet i bal zorganizowany przez „Polish Heritage Society” z okazji spłacenia hipoteki pod ziemię, na której stanie polski ośrodek „Kopernik”. Tuż obok centrum miasta, śmiała wizja grupy ludzi – wszystko to zaczyna nabierać realnych kształtów.

Pierwsze wrażenie po wejściu na salę robiły dekoracje, jednocześnie przedświąteczne i polskie, z przewagą czerwieni i bieli, narodowych barw. Koktajlowe chwile odbyły się na stojąco – już mozna było stwierdzić, że uroczystość zaszczyciło wielu dostojnych gości. Stroje pań i panów – wyjątkowo uroczyste i eleganckie.

Tuż przed oficjalnym rozpoczęciem wieczoru wkroczyła poprzedzona gwardzistą w mundurze „Her Honour, The Honourable Lois Hole, Lieutenant Governor of Alberta”. Pełna ciepłych uczuć, z racji tego święta stwierdziła: „dziś każdy chciałby być Polakiem...”.

Mistrz ceremonii, Marcin Ignasiak, zapowiedział kilka przemówień  - prominenci, ministrowie posługują się w nich czasem j.polskim, często są Polakami z pochodzenia. Miło, że użyli naszego języka, w Domu Polskim najlepiej brzmiącego (sala jest pełna uznania, mile zaskoczona). Treść przemówień nawiazuje do okazji, przy której wszyscy się właśnie spotkali. W 1999 roku wykupiono ziemię pod budowę polskiego ośrodka, głównie z myślą o seniorach, zgodnie z hasłem: „budowanie naszej przyszłości odbywa się poprzez zachowywanie przeszłości”. W działaniach przygotowawczych partycypowały inne organizacje polonijne, jak KPK O.A., Towarzystwo Polsko-Kanadyjskie, Polsko-Kanadyjskie Stowarzyszenie Kobiet, Związek Polskich Kombatantów, Oddział nr 6. Centrum „Kopernik” wkrótce stanie się domem dla wielu. Ci, którzy tworzyli zaręby życia polonijnego w tej części Kanady, stworzyli nam, póżniejszym pokoleniom świetne warunki, byśmy nie musieli umierać z tęsknoty za ojczyzną, budowali „Dom Polski”, zakładali nasze kościoły i szkoły – zasługują na godziwe warunki życia w ich już podeszłych latach. Być może ten polski ośrodek ich póżne lata uczyni szczęśliwszymi.

Przemowy były na ogół krótkie i dowcipne. Podkreślały rolę, jaką Kanadyjczycy polskiego pochodzenia odgrywają w Albercie od przeszło100 lat. Wyróżniono wielu, szczególnie zasłużonych. Wśród nich znalazł się Józef Bereżnicki, były prezez KPK O.A..Z rąk Konsula Rzeczypospolitej, p. Hieronima Włodarczyka, otrzymał Krzyż Zasługi za wieloletnią, owocną działalność.

Doskonałą kolację zakończył występ naszych reprezentacyjnych zespołów ludowych – „Poloneza” i „Łowicza”.


 

 

Listopadowe Święto Polaków

Akademia z okazji odzyskania niepodległości w kolejną rocznicę 11 listopada 1918 roku zorganizowana została przez KPK O.A. w Domu Polskim w Emonton 17 listopada. Jej przebieg był zgodny z od dawien dawna ustalonym rytuałem. Zgromadzonych przywitała wice-prezes KPK O.A. Halina Madej. Przekazała prowadzenie akademii przedstawicielom młodszego pokolenia, harcerzom: Olimpii Korzeniewskiej i Dominikowi Haji.

Wkroczyły poczty sztandarowe. Chór „Polonia” zaśpiewał oba hymny narodowe, a ksiądz proboszcz Parafii Różańca Świętego wygłosił inwokację. Minutą ciszy uczczono poległych w walkach o wyzwolenie ojczyzny rodaków. Prawdziwie wzruszający był kolejny występ chóru z pieśnią „Gaude Mater Polonia”. Prezez KPK O.A, Jarosław Nowinka, wygłosił kilka słów na temat teraźniejszości – podkreślił, jak ważne jest bronienie dobrego imienia Polaków poprzez solidną pracę, działanie, osiągnięcia, sukcesy. Przykładem tego może być mówca okolicznościowy, Tadeusz Sudoł. Tenże przypomniał historyczny moment, który stał się przełomem w dziejach Polski.

Wręczono odznaki honorowe KPK. Otrzymali je: Józef Płachczyński (złotą) oraz Kazimierz Stolski i Wacław Wasylkiewicz (srebrne) – gratualcje.

Montaż słowno-muzyczny przygotowany został przez uczniów szkoły im J.Pawła II-go. Był bardzo dobry. Oprócz pieśni i deklamacji pokazano wymowny i poruszający układ taneczny z flagami.

Raz jeszcze gratulacje dla poziomu, który wypracował pod dyrekcją Oksany Ostashewskiej chór „Polonia”.

W programie, który był zwarty, dyanmiczny, nie zabrakło ludowych tańców. Tańce lubelskie i kaszubskie zaprezentował barwny i roześmiany „Mazur” pod dyrekcją Walentego Michalika. Koordynacją tego udanego programu akademii zajęła się Halina Madej.

Po uroczystości na kawę, herbatę i ciasto zaprosiła nas szkoła im H.Sienkiewicza.

Specjalne podziękowania przekazane zostały bankowi Capital City Savings i piekarni „Bałtyk”.


 

 

 

XXVII ZJAZD

KONGRESU POLONII KANADYJSKIEJ OKRĘG ALBERTA

W dniach od 12-tego do 14-tego października 2001 roku odbył się w Calgary XXVII Zjazd Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręgu Alberta (KPKOA), pod hasłem “Razem tworzymy naszą przyszłość”.  Rejestracja i powitanie delegatów miały miejsce w Domu Polskim, gdzie też 13 października o 9:30 odbyło się oficjalne otwarcie Zjazdu.  Zgromadzonych przywitał Wiceprezes Terenowy KPKOA Zygmunt Potocki. 

Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłych działaczy polonijnych i ofiar ataków terrorystycznych z dnia 11-tego września.  Inwokację wygłosił Ksiądz Proboszcz Parafii Matki Bożej Królowej Pokoju Stanisław Poszwa. Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Kanadzie Paweł Dobrowolski, który otrzymał zaproszenie na Zjazd ale nie mógł w nim uczestniczyć, przysłał serdeczny list z życzeniami dalszych sukcesów dla Polonii albertańskiej, miło wspominając swoją niedawną wizytę w Edmonton.

Przemawiali goście: Konsul Generalny RP z Vancouver Krzysztof Czapla, Prezes KPK Elżbieta Rogacka z Toronto, Prezes KPKBC Ryszard Podgurski i Wiceprezes KPKBC Kazimierz Brusiło. Szczegółowe sprawozdanie z pracy Zarządu KPKOA w ubiegłej kadencji przedstawił Prezes Jarosław Nowinka, a sprawozdanie finansowe Skarbniczka Irena Polanica.  Delegaci z wielkim uznaniem ocenili pracę i osiągnięcia ustępującego Zarządu, i udzielili mu pełnego absolutorium.  Rozpoczęły sie obrady w komisjach tematycznych, gdzie delegaci dyskutowali strategię oraz kierunki dalszej działalności KPKOA.

Wieczorem odbył się uroczysty bankiet, z udziałem posła do Parlamentu Alberty, Mark’a Hlady. Podczas bankietu Prezes KPK E.Rogacka wręczyła odznaki KPK i dyplomy uznania za pracę na rzecz Polonii kanadyjskiej: złote odznaki otrzymali Jarosław Nowinka i John Szumlas, srebrne Halina Madej i Maria Szymocha, a brązowe Jadwiga Kociolek, Irena Polanica i Michał Szyling.

Niedzielny dzień obrad rozpoczął się Mszą Świętą w kościele Matki Bożej Królowej Pokoju. Po powrocie na salę obrad, komisje zjazdowe podsumowały wcześniejszą pracę i przedstawiły propozycje wniosków do przyjęcia przez Zjazd.  Po dyskusji dotyczącej najważniejszych spraw, Zjazd przyjął szereg wniosków i zaleceń do realizacji w następnej kadencji działalności KPKOA.  Sprecyzowano także najważniejsze zadania KPKOA, takie jak organizowanie Światowej Konferencji Młodzieży Edmonton 2003, budowa Centrum Polskiego Kopernik Senior Centre w Edmonton, kontynuacja pracy Funduszu Wieczystego Polonii, utworzenie Rady Kultury w ramach KPKOA, organizacja wyjazdów santoryjnych osób starszych z Alberty do Polski, dalsza koordynacja działalności organizacji polonijnych, obchody świąt i rocznic.

Wybrano nowy Zarzad.  Prezesem KPKOA na kolejną dwuletnią kadencję 2001-2003 został ponownie wybrany Dr Jarosław Nowinka. Pełny skład obecnego Zarządu KPKOA przedstawiamy na załączonej fotografii.

Urszula Kunikiewicz

Uczestnicy Zjazdu KPK, OA w Calgary, Listopad 2001


 

KONFERENCJA INSTRUKTOREK HARCERSTWA

W dniach 13 i14 października 2001 odbyła się Konferencja Instruktorek Chorągwi Harcerek w Kanadzie, w której uczestniczyło 26 druhen z różnych stron Kanady. Jej celem było podsumowanie pracy Chorągwi, która w przyszłym

roku będzie obchodzić jubileusz 50-cio lecia istnienia.

W czasie Konferencji odbyły sie wybory nowej komendantki Chorągwi, którą została hm. Danuta Figiel. Serdeczenie gratulujemy i życzymy sukcesów.


 

 

Ceremonial Opening of Solidarity Exhibition

Celebrating the 20th Anniversary of Solidarity Movement

Organized by Canadian Polish Congress Alberta Branch

Under the patronage of Consulate General of the Republic of Poland

Sunday May 13, 2001 at 1:00pm
Location: Main floor Edmonton City Hall

Program

Masters of Ceremony – Agata Nowinka, Jacek Polanica

1.  Welcome – Jarek Nowinka, President, Canadian Polish Congress Alberta Branch

2.  National anthems – Polonia Quire, directed by Oksana Ostashevska

3.  Invocation – Father Roman Majek, OMI

4.  Introduction of Distinguished Guests – Jarek Nowinka

5.  Exhibition theme – Solidarity – Piotr Rajski

6.  Exhibition opening – Krzysztof Smyk, Consul General of the Republic of Poland

7.  Greetings from Distinguished Guests

8.  Performance by Polonia Quire

9.  Dance Polonez by Polish Folk Arts Ensemble Polonez

10. Poetry from Karol Wojtyła Thinking with Motherland – Elżbieta Przybylo

11. Performance of young cello artists, directed by Grazyna Sobieraj

12. Dance Mazur by Polish Folk Arts Ensemble Polonez

13. Closure

 

Zawiadomienie Zarzadu KPK Okregu Alberta

Uprzejmie zawiadamiamy, ze 27 kwietnia 2001 w Domu Polskim o godz.18:30 rozpocznie sie koktajlem uroczysta kolacja w celu uswietnienia wizyty w Edmonton Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej, Jego Ekscelencji Pawla Dobrowolskiego.

Chetni do wziecia udzialu w tym wieczorze proszeni sa o zglaszanie sie do biura Domu Polskiego 426-1856 lub p. Haliny Madej 463-2859. Bilety w cenie $30.00 od osoby. Zebrane fundusz przeznaczone beda na potrzeby KPK Okregu Alberty. Zapraszamy!

 

 

TYDZIEN KULTURY POLSKIEJ W EDMONTON

27 KWIECIEN - 6 MAJ 2001

 

ORGANIZOWANY PRZEZ KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ OKREG ALBERTA

TOWARZYSTWO KULTURY POLSKIEJ W EDMONTONIE

ORAZ KANADYJSKIE CENTRUM STUDIÓW AUSTRIACKICH

I SRODKOWOEUROPEJSKICH UNIWERSYTETU ALBERTY

 

27. 04. (piatek)

 

 Godz. 16.oo OTWARCIE DNI - Miejsce: Kanadyjskie Centrum Studiów

Austriackich i Srodkowoeuropejskich Uniwersytetu Alberty, Old Arts Bldg. 300

 

 Godz. 18.3o - Kolacja organizacji polonijnych z Ambasadorem RP w Ottawie.

Prezentacja przedstawicieli polskich placówek dyplomatycznych w USA i w

Kanadzie oraz gosci TYGODNIA KULTURY POLSKIEJ. Miejsce: Dom Polski - Polish

Hall, 10960-104 Street. Cena kolacji $30 Rezerwacje pod numerem telefonu:

463 2859

 

28. 04. (sobota)

 

 Godz. 14.oo - OTWARCIE WYSTAWY prac Ewy Kuryluk. Miejsce: LATITUDE 53

GALLERY - 10137 104 Street (wystawa czynna bedzie przez tydzien)

 

 Godz. 18.oo - WIECZÓR POETYCKO-MUZYCZNY. Wieczór autorski Juliana

Kornhausera Teda Blodgetta (z towarzyszeniem Kwartetu Paderewskiego).

Miejsce: Klub Profesorski Uniwersytetu Alberty, 11435 Saskatchewan Drive.

Cena kolacji $25. Rezerwacje pod numerem telefonu 439 6905

 

29.04. (niedziela)

 Godz. 10.3o - UROCZYSTA MSZA SWIETA ZA OJCZYZNE. Kosciól Rózanca Swietego

11485 - 106 Street

 

 Godz. 15.oo - UROCZYSTA AKADEMIA Z OKAZJI SWIETA KONSTYTUCJI TRZECIEGO

MAJA. Mówca okolicznosciowy: Minister Miroslaw Sawicki (Ambasada RP w

Waszyngtonie). Miejsce: Dom Polski - Polish Hall, 10960-104 Street

30. 04. (poniedzialek)

 

 Godz. 16.oo - Wyklad Ewy Kuryluk pt. EWA KURYLUK - WHERE IS YOUR PLACE IN

POLISH ART? (w jezyku angielskim). Miejsce: Sala Senatu Uniwersytetu

Alberty, 326, Old Arts (Convocation Hall) Building, III pietro.

 

 Godz. 19.oo - Dyskusja Okraglego Stolu na temat KULTURA SLOWA - KULTURA

OBRAZU (Z UDZIALEM EWY KURYLUK, JULIANA KORNHAUSERA i ANDRZEJA GWOZDZIA).

Moderator: Waclaw M. Osadnik, Uniwersytet Alberty. Miejsce: Klub 'SYRENA'

drugie pietro Domu Polskiego 10960-104 Street

01. 05. (wtorek)

 

 Godz. 16.oo - Wyklad Profesora Andrzeja Gwozdzia (Uniwersytet Slaski) pt.

WSPÓLCZESNE KINO POLSKIE (w jezyku polskim). Miejsce: Sala Senatu

Uniwersytetu Alberty, 326, Old Arts (Convocation Hall) Building, III pietro

 

 Godz. 19.oo - Koncert muzyki polskiej. Wykonawca: Stillman Matheson

(organy). Miejsce: Convocation Hall, Old Arts Building Uniwersytetu

Alberty. Bilety w cenie $5 do nabycia przy wejsciu

02. 05. (sroda)

 

 Godz. 19.oo - Dyskusja Okraglego Stolu na temat POLSKA MIEDZY ROSJA A

NIEMCAMI. Moderator: Profesor Piotr Fast (Uniwersytet Slaski w Katowicach).

Udzial biora: Robert Baag (Rozglosnia 'Deutschlandfunk'), Pawel Gieorgica

(Wyzsza Szkola Finansów i Zarzadzania w Bialymstoku) Adam Koseski (Wyzsza

Szkola Humanistyczna w Pultusku), Izabela Urban (Uniwersytet w Kolonii)

Miejsce: Klub 'SYRENA' drugie pietro Domu Polskiego 10960-104 Street

 

03. 05. (czwartek)

 

 Godz. 19.oo - Dyskusja Okraglego Stolu na temat ROLA PRYWATNEGO

SZKOLNICTWA W ZYCIU NAUKOWYM POLSKI. Moderator: Profesor Bronislaw Misztal,

Amerykanski Uniwersytet Katolicki w Waszyngtonie. Z udzialem rektorów i

kanclerzy prywatnych uniwersytetów i kolegiów w Polsce. Miejsce: Klub

'SYRENA' drugie pietro Domu Polskiego 10960-104 Street.

 

04. 05. (piatek)

 

Godz. 19.oo - Wieczór specjalny organizowany przez Klub Studentów Polskich

Uniwersytetu Alberty. Dyskusja na temat programu polskiego Uniwersytetu

Alberty, mozliwosci stypendialnych, wyjazdów na letnie szkoly i na praktyki

do Polski. Po dyskusji DYSKOTEKA. Miejsce: Klub 'SYRENA' drugie pietro Domu

Polskiego 10960-104 Street.

 

05. 05. (sobota)

 

 Godz. 14.oo - FILM DLA DZIECI: RYCERZYK CZERWONEGO SERDUSZKA.- Miejsce:

Sala kinowa SILVER CITY, West Edmonton Mall. (Projekcja zorganizowana

wspólnie z POLSKIM PROGRAMEM IM. JANA PAWLA II przy SZKOLE SWIETEGO

BAZYLEGO). Bilety w cenie $5 do nabycia na godzine przed seansem. UWAGA!

Film z angielskimi napisami!

 

 Godz. 19.oo. - Recital piosenki poetyckiej Leszka Dlugosza. Miejsce: Sala

Teatralna Faculte Saint-Jean, 8406 - 91 Street. Uroczyste zamkniecie

TYGODNIA KULTURY POLSKIEJ. Bilety w cenie $5 do nabycia na godzine przed

koncertem.

 

06. 05 (niedziela)

 

 Godz. 19.oo - NA BIS 'TYGODNIA KULTURY POLSKIEJ' - Kabaret Jana

Pietrzaka. Miejsce: Sala Teatralna Faculte Saint-Jean, 8406 - 91 Street.

(Wystep sponsorowany przez Kierownika Programu Radiowego POLONIA

radiostacji CJSR). Bilety w cenie $15 do nabycia w biurze POL-MAK i na

godzine przed wystepem

 

UWAGA!!!

 

OTWARCIE WYSTAWY 'SOLIDARNOSC,' przygotowywanej pod patronatem Konsula

Generalnego RP w Vancouver, zostalo przesuniete (z przyczyn od nas

niezaleznych) na 13 maja. (CITY HALL, godzina 13.oo ).

 

DODATKOWYCH INFORMACJI O IMPREZACH UDZIELA:

 

TOWARZYSTWO KULTURY POLSKIEJ W EDMONTONIE

POLISH CULTURE SOCIETY OF EDMONTON

SOCIETÉ DE LA CULTURE POLONAISE D'EDMONTON

EDMONTON 10746 - 75 AVENUE T6E 1J9 Tel. (780) 439 6905

e-mail: wosadnik@gpu.srv.ualberta.ca

 

14 listopad 2000
Oswiadczenie KPK OA
 
Dotyczy: list KPK OA do bylego Prezesa KPK z dnia 3 pazdziernika 2000
 
W ramach informacji o trybie wystosowania powyzszego listu, KPK OA oswiadcza co nastepuje:
 
1)     czlonkowie Zarzadu KPK OA nie pochwalaja zadnego zachowania nie licujacego z godnoscia piastowanych urzedow spolecznych i panstwowych;
 
2)     Zarzad KPK OA uwaza, ze jesli jako Polonia chcemy zaistniec jako silna i powazana grupa etniczna oraz partner dla Rzadu Alberty, Kanady i Polski, to nasi reprezentanci musza zachowac postawe dyplomatyczna zarowno w wypowiedziach pochlebnych, jak i krytycznych;
 
3)     list KPK OA podpisany przez Prezesa J.Nowinke i Wiceprezesa Z.Potockiego do bylego Prezesa KPK L.Conrada byl wyrazem dezaprobaty dla formy oraz trybu wystosowania listu Prezesa Conrada do Prezydenta RP z dnia 29 wrzesnia 2000, a w szczegolnosci w stosunku do nastepujacych faktow:
 
a)      list Prezesa Conrada zawieral deklaracje w imieniu Polonii Kanady przy braku jakiejkolwiek konsultacji z Okregami KPK, Rada KPK, a nawet czlonkami Zarzadu Glownego KPK;
 
b)     powyzsze deklaracje (uznajace Prezydenta RP jako “persona non grata” w Polonii     kanadyjskiej, oraz sugerujace mu usuniecie sie z areny politycznej kraju) stanowily przekroczenie kompetencji Prezesa ZG KPK i w zwiazku z tym byly potencjalnie szkodliwe dla prestizu KPK oraz przyszlej wspolpracy Poloniii kanadyjskiej z polskimi instytucjami;
 
4)     w/w list KPK OA zostal wyslany w imieniu KPK OA, po zaaprobowaniu jego tresci przez wiekszosc czlonkow Zarzadu KPK OA oraz kilkunastu Prezesow organizacji czlonkowskich KPK OA;
 
5)     w/w list KPK OA zostal jednoglosnie ratyfikowany rezolucja organizacji czlonkowskich KPK OA na Zebraniu Okresowym KPK OA w Lethbridge w dniu 7 pazdziernika 2000;
 
6)     czlonkowie Komisji d/s Polskich XXXVI Zjazdu Walnego KPK w Hamilton w dniach 13-15 pazdziernika zajeli stanowisko wobec strategicznej wspolpracy z Polska zgodne ze stanowiskiem KPK OA. Na sesji plenarnej podjeto uchwale o utrzymaniu dystansu do wewnetrznych spraw polskich i unikaniu wypowiedzi mogacych obnizyc prestiz KPK, a takze o wyslaniu listu gratulacyjnego od delegatow XXXVI Zjazdu Walnego KPK do Prezydenta RP z okazji jego ponownego wyboru na to stanowisko.
 
Z powazaniem,
 
Dr Inz. Jaroslaw Nowinka 
 
Prezes
 
 
Maria Szymocha
 
Kierownik Biura
 
 
 
List do Lucjana Conrada, Prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej w Toronto
 
 
 
CANADIAN POLISH CONGRESS, ALBERTA BRANCH
 
KONGRES POLONII KANADYJSKIEJ, OKREG ALBERTA
3 październik 2000
 
Lucjan Conrad
 
Prezes
 
Kongres Polonii Kanadyjskiej
 
Toronto
 
Szanowny Panie Prezesie,
 
Dotyczy: list do Prezydenta RP z dnia 29 września 2000
 
W imieniu Kongresu Polonii Kanadyjskiej Okręgu Alberta, pragniemy wyrazić nasze zdecydowane oburzenie w stosunku do formy i treści Pańskiego listu z dnia 29 września 2000 adresowanego do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego.
 
Reprezentując znaczną część Polonii kanadyjskiej jako KPK Okręg Alberta, stanowczo sprzeciwiamy się wypowiadaniu przez Pana opinii w naszym imieniu w formie obraźliwej dla Głowy Państwa Rzeczypospolitej Polskiej oraz w tonie nie licującym z powagą Kongresu Polonii Kanadyjskiej
 
Podkreślamy, że Polonia Alberty zamierza w pełni kontynuować naszą działalność zmierzającą do zacieśnienia współpracy z RP.  Nie podpisujemy się pod Pańskim listem, i wyrażamy nadzieję, że fakt jego wystosowania nie osłabi kontaktów Polonii Kanady z instytucjami w Polsce.
 
Z poważaniem,
 
 
Dr Jarosław Nowinka
 
Prezes, Kongres Polonii Kanadyjskiej Okręg Alberta
 
 
Zygmunt Potocki
 
Wiceprezes, Kongres Polonii Kandyjskiej Region Calgary
 
cc.
 
Aleksander Kwaśniewski, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
 
Krzysztof Smyk, Konsul Generalny RP, Vancouver
 
Dr Andrzej Mrożewski, Przewodniczący Rady Kongresu Polonii Kanadyjskiej
 
Prezesi Okręgów Kongresu Polonii Kanadyjskiej
 
Polska Agencja Prasowa



 
Odczyt przygotowany przez pana Roberta Walenciaka (redaktora warszawskiego tygodnika Przeglad) i wygłoszony na University of Alberta na niedawnej konferencji AIZEN poświeconej Emilowi Zoli  i naturalizmowi.
 
Legenda życia Władysława Stanisława Reymonta, powtarzana przez pisarzy, publicystów, prezentuje się  barwnie. Syn organisty, ośmioro rodzeństwa, wszyscy okazali się od niego lepsi, uczyli się, umieli pracować, dochodzili do czegoś. A on uparł się pisać wiersze.
 
Po opuszczeniu szkoły był praktykantem rolniczym, czeladnikiem krawieckim – sam uszył frak,  pracował w jakimś kantorze w Warszawie jako sprzedawca, dwukrotnie próbował zostać aktorem. 
 
Tu  talentem się nie wykazał. Zresztą o przyczynach teatralnych niepowodzeń Reymonta opowiada jego ówczesny kolega, w późniejszych latach popularny aktor teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, Wacław Szymborski:
 

 

„Warunki fizyczne raczej nieprzychylne: niewysokiego wzrostu, o nienadzwyczajnym głosie, i wzroku tak krótkiego, że bez szkieł nic prawie nie widzi. Dyrekcja dała mu jednak debiut. Wszedł na scenę nieprzytomny z tremy, a że grał amanta, więc grał bez okularów, co go do reszty obezwładniało. Skończył scenę i na pół ociemniały zamiast ze sceny wyjść normalnymi drzwiami, otworzył stojącą obok szafę i wszedł do szafy. Utłukł oczywiście cały spektakl.”

 
Po niepowodzeniach na scenie, Reymont służył za pomocnika jakiemuś badaczowi spirytyzmu, czterokrotnie szukał chleba w służbie kolejowej, zapisał się nawet na nowicjat do zakonu paulinów w Częstochowie, aż wreszcie, podczas ostatniej, marnie opłacanej służby kolejowej, warszawskie pismo „Głos” wydrukowało jego nowelę „Śmierć” – i tak został literatem z zawodu.
 
Był wtedy pomocnikiem dróżnika, czyli pomocnikiem nadzorującym robotników zatrudnianych przy konserwacji i wymianie torów. Wstawał o piątej rano, kładł się spać o dziesiątej wieczorem, w stanie kompletnego wyczerpania.
 
Pierwsze nowele Reymonta były łączone z naturalistyczną metodą twórczą.  Z naturalistycznym zacięciem kreślił Reymont prymitywne bestie ludzkie, jak jędza wiejska wywlekająca starego ojca do chlewa, by tam na mrozie skonał, prymitywne pasje gromady chłopskiej, albo też tragiczne wydarzenia w świecie nędzarzy – opowieść o robotniku kolejowym, który padliną karmił głodne dzieci, uwiedziona dziewczyna, której niemowlę przygarnia pijak, by je później zgubić po drodze, robotnik śmiertelnie przygnieciony belka przy budowie mostu.
 
„Surowe te szkice reprezentują tendencje zaszczepione na gruncie polskim przez przykład Zoli i Maupassanta” – to opinia jednego z najbardziej kompetentnych badaczy literatury polskiej, Juliana Krzyżanowskiego.
 
Ten wybór był o tyle oczywisty, że na przełomie lat 80.i 90. XIX wieku francuskie powieści biły na ziemiach polskich rekordy popularności. „Ziemia” Zoli przełożona została na polski już w roku 1887, czyli w roku wydania powieści po francusku.
 
Reymont, zgodnie z duchem epoki, i własnym doświadczeniem wybrał więc naturalizm, jako drogę postępu w literaturze. Postanowił przedstawiać „rzeczywistość jaka jest, a nie jaką być powinna”.
 
Nie dziwmy się więc, że już wtedy zapisał się w pamięci współczesnych jako osoba nie rozstająca się z grubym zeszytem , w którym stale notował na gorąco fakty z życia, mowę ludu, zwyczaje, sceny, obrazy przyrody, rzucając surowe spojrzenie zza grubych szkieł okularów. 
 
Jednocześnie, widać to zresztą już w pierwszych nowelach Reymonta, naturalizm jest dla niego punktem wyjścia. Elementem bardzo ważnym, ale nie zamykającym jego inwencji.
 
Do wyjścia poza ramy klasycznego naturalizmu skłaniało Reymonta wiele czynników – a przede wszystkim doświadczenie życiowe i ponadprzeciętny talent. Reymont był człowiekiem, który nie poznawał świata z podręczników, a przez dotyk. I dzięki swojej fenomenalnej spostrzegawczości, fotograficznej pamięci, potrafił przekazać świat takim jakim był. Reymont rejestrował go scena po scenie, w filmowy sposób.

 

Badacze Reymonta często przytaczają anegdotę opowiedzianą przez poetę Artura Oppmana. Tłumaczy ona w dużym stopniu fenomen twórczości Reymonta.

 

Oppman opowiada: „Przechodziłem kiedyś z Reymontem przez ulicę Królewską w Warszawie, koło Placu Saskiego. Naraz Reymont odezwał się do mnie:

 
Zamknij na chwile oczy i powiedz mi, co na palcu widziałeś przed chwilą.

 

Poddałem się temu egzaminowi, ale ponieważ okazało się, że niewiele miałem do powiedzenia i czułem się tym niejako zakłopotany, więc postanowiłem poszukać odwetu. Zatrzymałem się umyślnie na miejscu przez kilka minut, wciągnąłem Reymonta w temat jakiejś żywszej rozmowy, po czym naraz rzuciłem mu:

 
A teraz ty zamknij oczy i powiedz, coś widział przed chwilą.
 
Przywarł powieki, odwrócił się tyłem do placu i zaczął:
 
Od strony ulicy Wierzbowej wjechały przed chwilą na plan dwie dorożki: jedna, z siwym koniem, skręciła w ulicę Czysta, druga, dwukonka, z gniadym i kasztanem, jedzie ku Mazowieckiej. W pierwszej siedzi jakas starsza dama, w dwukonce dwaj oficerowie, ten po lewej stronie huzar, pałasz trzyma na założonych noga na nodze kolanach, drugi, zdaje się sztabowiec, sądząc po lampasie na czapce: na środku placu grupa trzech mężczyzn żywo rozmawia, najstarszy z nich z siwa broda hiszpanką....
 
I tak mówił, fragment po fragmencie, przez ponad kwadrans.” 
 
Badacze twórczości Reymonta skrupulatnie zwracali uwagę na jego filmową manierę. Otóż, jak wiemy, Reymont pisał swe powieści bardzo szybko, po kilkanaście stron maszynopisu dziennie. Tak, jakby wyrzucał z siebie pojawiające się obrazy. Tak jak szybko trwał proces pisania powieści, tak długo odbywało się proces jej redagowania. Trwał on długimi miesiącami. Reymont obrazy te montował, przestawiał, przerabiał. Zupełnie niczym reżyser na stole montażowym.

 

Charakterystyczny jest tu przypadek „Ziemi Obiecanej”, epopei poświęconej rodzącemu się kapitalizmowi w Łodzi, polskim Manchesterze. Reymont miał już na swoim koncie dwie powieści, zaczął się finansowo odbijać od dna, kiedy w listopadzie 1895 roku,  podpisał z wydawnictwem umowę na zrealizowanie powieści o Łodzi. Wziął więc zaliczkę, pojechał na kilka miesięcy do Łodzi, mieszkał tam, po czym... wyjechał do Francji. I tam pisał ją w Paryżu oraz w Ouarville, małej miejscowości koło Chartres. Tam zresztą, w Ouarville narodził się pomysł napisania „Chłopów”, ale nie wyprzedzajmy wypadków.

 
Otóż czytając „Ziemię Obiecaną” uderza czytelnika niespotykana pojemność poznawcza tego dzieła. Bogactwo utrwalonych szczegółów. Konstrukcja i kompozycja „Ziemi Obiecanej” aż się przelewa od reportażowo-informacyjnego bogactwa. Technika pisarska Reymonta przywodzi tu na myśl procedury filmowe. Wchodzimy więc, niczym kamera w filmie dokumentalnym, do wnętrza kilkunastu łódzkich rodzin: Mullerów, Borowickich, Grunspanów, Zukerów, Endelmanów, Malinowskich... Niektóre, jak  ród Grunspanów, rozrodziły się w pokolenia – liczymy je. Zwiedzamy i poznajemy łódzkie teatry, nocne kawiarnie, fabryki, parki, hotele. Pałace fabrykantów, i sutereny biedoty.
 
Reymont pisząc swa powieść mówił w listach do przyjaciół: „Dla mnie Łódź jest jakąś mistyczną wprost potęga ekonomiczną, która ogarnia swoja władzą coraz szersze kręgi ludzkie. Jest to wielki, trawiący ludzi i ziemię żołądek wiecznie głodny. Milioner czy robotnik jest tam tylko materiałem, paliwem zwykłym. Uwielbiam masy ludzkie, kocham żywioły, przepadam za wszystkim co się staje dopiero – a wszystko to mam w tej Łodzi, więc się nie dziwcie, że trawi mnie gorączka pochwycenia tego tętna, tego niesłychanie bujnego życia”.
 
„Męczą mnie te roje ludzkie, rozpychają te potwory-fabryki, bo mi nie dają spokoju te maszyny, których ruch czuję w sobie, których świst i szumy budzą mnie w nocy”.
 
Nie dziwmy się, że Reymont konstruuje swa powieść w sposób filmowy, ustawiając jedną po drugiej sceny, które bez szkody dla całości kompozycji można byłoby zamienić, ale nie można były, bez szkody dla powieści, żadnej z nich wykreślić. Te wszystkie kolejne obrazy łączą się ze sobą – albo jakaś osobą wędruje od mieszkania do mieszkania z jakimś interesem, albo w ten sposób odmalowywane jest życie Łodzi – rodzącego się miasta przemysłowego, Ziemi Obiecanej.
 
Jednocześnie Reymont odmalowuje ludzkie charaktery. I tu widzimy powinowactwo z Zolą  - bo postawy, moralność, bohaterów „Ziemi Obiecanej” wynika w  wielkim stopniu z ich społecznej pozycji. I tak zachowanie się kapitalistów, spekulantów, w ogóle „lodzermenschów” w Ziemi Obiecanej, niezależnie od tego, czy są oni Żydami, Niemcami, bądź Polakami – pełne jest okrucieństwa, bezwzględności, zachłanności, przeświadczenia, że pieniądz i dążenie do niego to zawsze racja wystarczająca moralnie.
 
Ziemię Obiecaną nakręcił w roku 1976  Andrzej Wajda, reżyser który w roku 1999 otrzymał Oskara, główna nagrodę Amerykańskiej Akademii Filmowej. Twórca m.in. Człowieka z Żelaza (Złota Palna w Cannes) Człowieka z marmuru, Pana Tadeusza. Reżyser – laureat Oskara, nakręcił film na podstawie powieści laureata Nagrody Nobla! Efekt wyszedł więcej niż znakomity – dla wielu Ziemia Obiecana to najlepszy film Wajdy.
 
Wspomnieliśmy, że „Ziemię Obiecaną” Reymont pisał we Francji, w roku 1897 i 1898. W Paryżu i w Ouarville, małej miescowości koło Chartres, w prowincji Beauce, tej samej, w której działa się akcja „Ziemi” Emila Zoli.
 
Później, w roku 1925 opowiadał o tamtym czasie redakcji „L”Europe Nouvelle”:
 
„Miałem dość czasu by móc pracować, rozmyślać i poznawać okolicę wraz z jej mieszkańcami. Jaka była ta wieś? Taka jak tysiące innych. Niezwykła i promienna melodia otaczających krajobrazów oczarowała mnie, ponieważ przypominała mi Polskę. Te same zygzaki pokrytych pyłem dróg biegły we wszystkie  strony i na tych samych zamglonych horyzontach rysowały się wieże kościołów. Wtedy to właśnie, całkiem przypadkowo, zrodziła się we mnie myśl napisania książki o chłopie francuskim. Olśniła mnie niczym błyskawica. „Ziemia” Zoli wydała mi się obelgą i niesprawiedliwością wobec ziemi francuskiej i ludzi na niej pracujących. Zdecydowałem się wziąć ich w obronę. Przedstawić rzeczywistość. Naszkicowałem już plan. Moja powieść będzie się rozgrywała niemal na tym samym polu co „Ziemia”. Ale będzie hymnem na cześć życia, potężnego i promiennego. W mej książce powinno się słyszeć śpiew ptaków, wdychać zapach kwiatów i widzieć uradowane szczęściem dusze ludzkie. Pragnąłem objawić prawdę o życiu wiejskim”.
„Miałem dość czasu by móc pracować, rozmyślać i poznawać okolicę wraz z jej mieszkańcami. Jaka była ta wieś? Taka jak tysiące innych. Niezwykła i promienna melodia otaczających krajobrazów oczarowała mnie, ponieważ przypominała mi Polskę. Te same zygzaki pokrytych pyłem dróg biegły we wszystkie  strony i na tych samych zamglonych horyzontach rysowały się wieże kościołów. Wtedy to właśnie, całkiem przypadkowo, zrodziła się we mnie myśl napisania książki o chłopie francuskim. Olśniła mnie niczym błyskawica. „Ziemia” Zoli wydała mi się obelgą i niesprawiedliwością wobec ziemi francuskiej i ludzi na niej pracujących. Zdecydowałem się wziąć ich w obronę. Przedstawić rzeczywistość. Naszkicowałem już plan. Moja powieść będzie się rozgrywała niemal na tym samym polu co „Ziemia”. Ale będzie hymnem na cześć życia, potężnego i promiennego. W mej książce powinno się słyszeć śpiew ptaków, wdychać zapach kwiatów i widzieć uradowane szczęściem dusze ludzkie. Pragnąłem objawić prawdę o życiu wiejskim”.
 
Ostatecznie, Reymont zaczął pisać „Chłopów”, ale nie francuskich, tylko polskich. Napisał więc około 300 stron. Potem przerwał pisanie.  „Moja własna powieść wydała mi się obca i nieprawdziwa – mówił później. – Brakowało w niej realiów. I z przerażeniem stwierdziłem, że przypomina mi zupełnie „Ziemię” Zoli, książkę, której tak nienawidziłem”.
 
Reymont spalił więc pierwszą wersję swoich „Chłopów”. I zabrał się ponownie do pracy. Ostatecznie, w roku 1908, w 20 lat po ukazaniu się „Ziemi”,  ukończył powieść, jaką znamy.
 
Co różni więc „Ziemię” od ”Chłopów”? Czy tylko to, że Reymont chciał napisać zupełnie cos innego niż Zola?
 
Przede wszystkim różni założenie – dla Reymonta „Chłopi” miały być filmowym zapisem polskiej wsi, „Ziemia” miała być rodzajem rozprawy naukowej. „Ziemia – pisał Zola do jednego z przyjaciół – będzie traktowała o namiętności francuskiego chłopa do roli, o jego pracy, o jego krótkotrwałych radościach i długotrwałej nędzy. Pragnę stworzyć dla wieśniaka to, co stworzyłem w „Assamoir” dla paryskiego robotnika tzn. chce opowiedzieć jego dzieje, sposób życia, namiętności i biedy, wszystko co otoczenie i okoliczności z niego zrobiły”.
 
A ponieważ Zola nie znał życia wiejskiego, udał się do prowincji Beauce, przez kilka dni zwiedzając tamtejsze wsie. To za mało. To tym bardziej się odczuwa, że on żądał od powieściopisarza, aby nie zaniedbywał studium otoczenia, środowiska.
 
W tym przypadku, warunki te spełnił Reymont, który znakomicie znał wieś Lipce, w której toczy się akcja „Chłopów”.  
 
W „Ziemi” tamtejszymi chłopami kierują tylko dwie żądze – chciwość, prowadząca do brutalności i zezwierzęcenia oraz popęd seksualny. Nie ma tam postaci pozytywnych, radosnych. Reymont, pisarz-impresjonista, oddaje barwy wsi za pomocą całej palety barw. Upaja się ruchem, nastrojem, życiem – jednocześnie będąc jak najdalszym jakiemukolwiek sentymentalizmowi.
 
To, jak bardzo Reymonta owładnęli „Chłopi” ilustruje jego własna opowieść o tym jak opisywał scenę ślubu i wesela wiejskiego, które w tamtych czasach trwało trzy dni.
 
- Zapaliłem się tak bardzo do pracy – wspominał Reymont – że prawie nie wstawałem od biurka przez trzy dni. Trzeciego dnia padłem zemdlony. Pospiesznie wezwano lekarza, a on, zastawszy mnie z gorączką i objawami olbrzymiego wyczerpania, zapytał mnie:
 
- A co u diabła pan robił, że doprowadził się do takiego stanu?
 
Tańczyłem przez trzy dni i dwie noce – odpowiedziałem.
 
Ależ to szaleństwo – odparł doktor – rozumiem teraz przyczynę pańskiej choroby.
 
Lekarz nawet nie przypuszczał, że Reymont przez trzy dni tańczył, ale piórem po papierze...
 
Ale efekty tej pracy okazały się wspaniałe. Powstała wielka epopeja polskich chłopów, wybitne dzieło literatury światowej, które uwiodło nie tylko Polaków i nie tylko szwedzką Akademię przyznającą Nagrodę Nobla.
 
Ale efekty tej pracy okazały się wspaniałe. Powstała wielka epopeja polskich chłopów, wybitne dzieło literatury światowej, które uwiodło nie tylko Polaków i nie tylko szwedzką Akademię przyznającą Nagrodę Nobla.
 
Franck Louis Schoell, wybitny, francuski  tłumacz Reymonta chcąc pokazać siłę „Chłopów” opowiadał o pewnym spotkaniu w Wiedniu, podczas konferencji naukowej w roku 1961.  „Wtedy to – mówił - pewna młoda sekretarka stenografująca debatę prosiła o zobaczenie się ze mną. Rozpoczęła słowami: „zawdzięczam panu życie!” Proszę sobie wyobrazić moje zdumienie! Jej ojciec, drobny urzędnik francuski, tak uległ czarowi „Chłopów” w mym przekładzie, że pojechał zobaczyć naocznie polską wieś. Spotkał tam i pokochał chłopkę, poślubił ją i to właśnie ich córka uważała, że zawdzięcza życie tłumaczowi Chłopów”.
 
Panie i panowie, proszę nie wychodźcie, nie musicie już teraz wyjeżdżać, by  zobaczyć naocznie polska wieś, jej urodziwych mieszkańców i mieszkanki. Zróbmy to po koktailu.
 

 
Speech of Jarek Nowinka, President Canadian Polish Congres, Alberta Branch given on the day of the official unveiling of the Centenial Monument in Edmonton, Alberta on Sunday, June 4, 2000.
 
Monument theme – waves of Polish immigration to Alberta 1985-1995
 
 
Ambassador, Senator, President, Minister, Consul General, Member of the Legislative Assembly, Mayor, Father representing the Archbishop, Councillor;
 
Dear Ladies & Gentlemen,
 
I am greatly honoured to speak to you today – on the day of the official unveiling of the Centennial Monument, celebrating the 100th anniversary of Polish settlement in Alberta.
 
As many of you know, it has been a long way – a few years of volunteer efforts, community debates and artistic creation – but the Centennial Monument is finally here. Before we proceed with its unveiling, please let me acknowledge the special contributors to the monument creation, including but not limited to:
 
Mr. Joe Bereznicki, the Immediate Past President of the CPC AB, whose vision, perseverance and determination allowed this project to be completed;
 
Members of the past and present Centennial Memorial Committees, including the current volunteers: Jan Tereszczenko, Jan Pierzchajlo and Danek Mozdzenski;

 

Mr. Chu Honsun – artist and sculptor, designer of the monument;

 
The executor of the monument project: Polish Heritage Society of Edmonton;
 
Monument sponsors: Alberta Foundation for the Arts, and many Polonia organizations, and private donors too numerous to mention.
 
Please join me in a round of applause for all professionals and volunteers who contributed to the development of this monument….
 
Applause
 
The monument theme encompasses five waves of Polish immigration to Alberta, spanning the period between 1895 and 1995.  Those waves are illustrated in the patterns inscribed in the monument cone.
 
The first wave was assumed to start in 1895, when Poland was still missing from the world’s map.  From the poorest region of Galicia, peasants emigrated in the hope of finding lands that could feed them.  Having come to Western Canada, they cleared forests and built farms. As true pioneers, they kept together and helped each other.  They were determined to maintain their language and heritage, and so they built churches and halls, where Polish traditions were celebrated. In 1902, the 1st Polish chapel was built in Krakow, Alberta. The St.Stanislaus church in Round Hill was consecrated in 1905, and serves the community to this day.

 

In 1918, Poland regained independence, and Poles, with great optimism, endeavoured to rebuild their country.  Poland developed quickly but disproportionately, and emigration continued until the Second World War. Those who came to Alberta in that second wave established the first Polonia organizations, such as Polish Canadian Society in 1927 and Polish Veterans’ Society in 1938. The first Polish Hall in Edmonton was buit in 1932.

 

The fourth wave of Polish immigration to Alberta spanned the years between 1956 and 1995.   It started as a trickle – from the academics, researches and professionals who traveled abroad from the communist Poland in the 60-ties, some settled as far as Alberta.  While the political situation relaxed in the 70-ties, the economic conditions deteriorated.  Travelling freely to the West, the young generation of Poles more and more often decided to look for new opportunities there.  A true wave of emigration took place in the 80-ties, during the first years of Solidarity, and then after the time of the martial law.  Thousands of Polish immigrants arrived in Alberta.  Dynamic and educated, they found jobs as university professors, engineers, doctors; and started successful businesses. They added a new dimension to the Polish community – together with descendants of the prior generations, they established new organizations well adapted to the Canadian conditions.  Being young and dynamic, it wasn’t long before a market for new Polish schools was born. A unique Polish-English Bilingual Program was established in Edmonton in 1985; and M.Chrzanowska School started in 1991.  In Calgary, John Paul II School opened in

 
The fifth wave of Polish settlement in Alberta is the current one.  It is ongoing, as new generations of Albertans of Polish origin continue to live and work here. They are successful – serving this province in respected professions and prominent positions.   As businessmen with a global perspective, they now go back to Poland not only because of sentiment but also because they recognize new business opportunities there. Every summer, our children and youth travel to Poland with great interest – to visit their families, take part in camps and cultural events.  With equal enthusiasm, their cousins from Poland come to Alberta.  As the Polonia community, we are happy to see the friendly relations between Alberta and Poland grow; the cooperation expand; and economic links multiply. For Albertans of Polish descent this is like having the best of both worlds.
 
The work on this monument will continue – eventually, it will be moved to a permanent location and completed with additional elements.  Similarly, let us hope that the history of Polish immigrants in Alberta will continue as well.
 
One thing is certain: all waves of Polish immigration to Alberta and their descendants benefitted from the opportunities afforded to them by virtue of becoming Canadian and calling this wonderful province home.  Just as strong as we will continue to remember and love Poland, our ancestral home, we will continue to contribute to Alberta’s well-being and bright future. Today, Poland celebrates the 11th anniversary of the parliamentary elections in 1989, considered to mark the beginning of new democracy in Poland.  We thank Poland for the upbringing of the Polish nation, and we thank Alberta for the place we live in now.
 
This piece of land where the monument is located belongs to the Polonia community.  We have our Polish Hall on one side, owned by the Polish-Canadian Society, Polish Combatants Association and Polish Veterans’ Society, and we have a newly acquired land on the other side, with plans for an ambitious development of housing and cultural facilities currently coordinated by the Polish Heritage Society.  We welcome the monument in the heart of our community – but we see it as belonging to all Albertans, enhancing the prestige of the City of Edmonton, and further recognizing our city as the capital of all ethnic communities living in Alberta. Let this monument be an invitation for all Albertans to visit us, and to work together for the benefit of Alberta community.
 

 
Praca Zarzadu KPK OA
1999 pazdziernik - grudzien
 
1999 - pazdziernik
 
- podsumowanie XXVI Zjazdu KPK OA; dyskusja nad planami pracy nowo-wybranego Zarzadu;
 
- zmiana struktury Zarzadu: polaczenie niektorych dotychczasowych komisji oraz utworzenie nowych (m.i. kulturalnej oraz d/s seniorow Polonii), dobranie wspolpracownikow spoza Zarzadu do organizowania i prowadzenia imprez/komisji specjalnych;
 
- wznowienie wydawania Wkladki Kongresowej w Kulisach Polonii;
 
- uruchomienie strony internetowej KPK OA (www.kpkalberta.com);
 
- udzial w Zebraniu Walnym Szkoly Polskiej im. H.Sienkiewicza.
 
1999 - listopad
 
- udzial w Zebraniu Walnym Szkoly Polskiej im. M.Chrzanowskiej;
 
- obchody Swieta 11 listopada: bankiet SPK, uroczysta Msza Swieta, akademia okolicznosciowa w Domu Polskim;
 
- listy do organizacji z prosba o: kalendarza imprez; wytypowanie przedstawicieli do komitetu obchodow Dni Dziedzictwa w Edmonton (Heritage Days); wnioski o dofinansowanie imprez milenijnych;
 
- spotkanie z dzialaczem polonijnym z Ottawy, Aleksandrem Jablonskim (99-11-13);

 

- dofinansowanie koncertu "2000 Steps and Notes from Poland" (Calgary, 00-03-26);

 
- udzial Prezesa w Radzie KPK w Ottawie (99-11-25/26). Tematy: dzialalnosc polityczna Zarzadu Glownego KPK (ZG), czlonkostwo indywidualne w KPK, zmiany statutowe (Jarek Nowinka zostal czlonkiem Komisji Statutowej ZG), konflikt ZHP versus ZHR, odznaki dla sponsorow KPK, dzialalnosc Fundacji Charytatywnej, otwarcie Okregu Mississauga (patrz tez oddzielne sprawozdanie z Rady).
 
1999 - grudzien
 
- spotkania robocze z Konsulem Generalnym RP z Vancouver Krzysztofem Smykiem (99-12-03/04). Te-maty: wspolpraca KPK z wladzami polskimi (nacisk na sprawy ekonomiczne), mozliwosci otwarcia konsula-tow honorowych w Edmonton i Calgary, wspolne za-proszenia gosci z Polski, wsparcie imprez kulturalnych
 
- udzial w Mikolajkach organizowanych przez Szkole Polska im. H.Sienkiewicza (99-12-04);
 
- Christmas Party Klubu Akademickiego (99-12-04);
 
- Oplatek KPK OA w Klubie Syrena (99-12-05);
 
- udzial w Oplatku Towarzystwa Polsko-Kanadyjskie-go (99-12-12);
 
- spotkania robocze z polskim Radca Handlowym z Montrealu, A. Kaczmarkiem
 
(Calgary, 99-12-15).

 

Dyplom Uznania dla KPK OA

 
W listopadzie 1999 roku, KPK OA otrzymal dyplom uznania oraz oficjalny list z podziekowaniem za pelna ofiarnosci prace przy zbiorce na rzecz powodzian w Polsce. Akcja naszego Okregu Kongresu, pod patronatem Fundacji Charytatywnej KPK, zostala doceniona w Polsce, czego wyrazem jest prestizowa nagroda w dziedzinie ochrony zdrowia przyznana przez Polski Komitet Pomocy Spolecznej. Dyplom uznania jest symbolem docenienia materialnego wsparcia rodakow, oraz podkresla moralne znaczenie udzialu w akcji niesienia pomocy.
 
Komunikat Komisji d/s Seniorow Polonii
 
Komisja d/s Seniorow Polonii rozpoczela dzialalnosc w zakresie pomocy starszym osobom w Polonii. Informacje o instytucjach udzielajacych pomocy, numery telefonow i adresy dostepne sa u przewodniczacej Komisji, Jadwigi Kociolek, pod telefonem (780) 469-7232. Dalsze informacje ukaza sie w kolejnych Wkladkach KPK OA.
 
Otwarcie Mlodziezowego Klubu Dyskusyjnego

Serdecznie zapraszamy mlodziez szkol srednich do wziecia udzialu w zajeciach Klubu Dyskusyjnego, ktory rozpocznie dzialalnosc w lutym 2000 roku. Zebranie zapoznawczo-organizacyjne odbedzie sie w Kosciele MBKP 14-go stycznia (piatek) o godzinie 19:00 (7 pm).

 
Profil zajec ma za zadanie prowokowac mlodziez do aktywnosci intelektualnej. Dzieki niej zrodzic sie moze w przyszlosci koncepcja stalego programu. Poczatkowo, tresc naszych spotkan ograniczy sie do zjawisk najistotniejszych i zarazem reprezentatywnych dla najnowszej literatury polskiej. Chcemy pokazac jedynie to, co jest niezbedne w humanistycznej i prawdziwie gimnazjalnej edukacji. Rozwazania i dyskusje zostana zilustrowane antologia: dominowac w niej bedzie poezja, a we fragmentach rowniez proza. Wspolne uczestniczenie w seansach kina studyjnego i koncertach muzycznych dopelnia konfrontacji nie tylko z literatura, ale i innymi dziedzinami sztuki.
 
Przewidziane sa rowniez wyjazdy na pikniki, narty, i pieczenie kielbasek w zimowej aurze. Do zobaczenia na pierwszym spotkaniu w styczniu. Szczegolowych informacji chetnie udzieli prowadzaca zajecia Jadwiga Jachowicz, telefon (780) 438-2949.
 
Listy do KPK OA
 
Dziekujemy wszystkim Panstwu, ktorzy zechcieliscie przyslac do nas listy dotyczace spraw polonijnych.

 

Dziekujemy tez za informacje o sytuacji w Polsce (problem rolnikow, glodnych dzieci, ordynacji wybor-czych); przy czym informujemy, ze statutowy zakres dzialalnosci KPK nie obejmuje terenu Polski. Pomoc rodakom w kraju odbywa sie w ramach specjalnych akcji, na przyklad na rzecz powodzian lub poprzez Fundacje Brata Alberta

 
Odnotowujemy otrzymanie listu podpisanego Zofia z miesiecznika Razem (bez nazwiska i adresu nadawcy), ktory zostal przekazany naszym prawnikom.
 
Oplatek Kongresowy

 

Jak co roku w okresie przedawiatecznym, 5-go grudnia 1999 roku KPK OA zorganizowal tradycyjny Oplatek. Spotkanie przy oplatku zajmuje w zyciu polonijnym specjalne miejsce, jako symbol wspólnych wysilków w pracy nad porozumieniem, wspólpraca i zaangazowaniem wszystkich naszych organizacji.

 
Na Oplatku obecni byli prezesi i przedstawiciele organizacji zrzeszonych w Kongresie. Spotkanie zaszczycili równiez swa obecnoscia: Konsul Generalny RP z Vancouver Krzysztof Smyk, prezes Hungarian Cultural Society of Edmonton John Hajnal, oraz prezes Ukrainian Canadian Congress, Alberta Provicial Council, David Sereda. Przybyli tez poprzedni prezesi KPK OA: Bronislaw Bochinski, Aleksander Romanko, Kazimierz Walewski, Józef Bereznicki; oraz czlonkowie i wspólpracownicy obecnego Zarzadu KPK OA. Halina Madej, II Wiceprezes, powitala przybylych gosci i podziekowala za liczne przybycie, zyczac wszystkim milego wieczoru.
 
Obecny prezes KPK OA, Jarek Nowinka, krótko przedstawil wielowiekowy zwyczaj oplatka, którego tradycja wywodzi sie z poludniowej Europy, a którego celem bylo wzajemne obdarowywanie sie przez wiernych i duchowienstwo. W polskiej tradycji oplatek nabral odrebnego charakteru. Symbolizowal kawalek powszedniego chleba i zwiazany byl z losem czlowieka. Lamano sie oplatkiem w gronie bliskich osób, wzajemnie przebaczajac sobie urazy i winy, oraz zyczac pomyslnosci na przyszlosc. Oplatek byl obecny w najtrudniejszych dla Polaków chwilach: dramatycznych przezyciach wojny, w obozach, na wygnaniu; ale takze w zyciu osobistym kazdego czlowieka, szukajacego "ludzkiego swiata". Oplatek i jego metafizyczna sila jednosci pomagala przetrwac i jednoczyc ludzi w dazaniu do wspólnego dobra i milosci. Na zakonczenie, w imieniu Zarzadu KPK OA, Jarek Nowinka zyczyl: "Bodajbysmy w przyszlym roku znów lamali sie oplatkiem". Od wladz polskich zyczenia przekazal Konsul Generalny RP Krzysztof Smyk.
 
Uroczysta wieczerze poprzedzila modlitwa i dzielenie sie oplatkiem. Wieczór uplynal we wzruszajacej atmosferze radosnej biesiady, i na spiewaniu koled przy akompaniamencie pana Jerzego Cieslika na akordeonie.
 
Sprawozdanie przygotowala Jadwiga Jachowicz
 
BACK TO TOP OF PAGE

 


Home